GLI MilitariaHistoria militariów, kolekcjonerstwo i kultura strzelectwa sportowego.
Muzea i wystawy

Muzeum Poczty Polskiej w Gdańsku: obrona placówki we wrześniu 1939 roku

Muzeum Poczty Polskiej w Gdańsku pozwala spojrzeć na początek II wojny światowej przez historię jednej placówki i ludzi, którzy jej bronili. W dawnym budynku pocztowym opowieść o codziennej pracy urzędników łączy się z wydarzeniami 1 września 1939 roku, wielogodzinnym oporem i późniejszą zbrodnią na jeńcach. Aby dobrze zrozumieć tę historię, warto najpierw poznać miejsce polskiej poczty w Wolnym Mieście Gdańsku, a następnie odczytywać dokumenty, fotografie i pamiątki w związku z kolejnymi etapami obrony.

Ilustracja koperty i czapki pocztowca na tle zarysu urzędu pocztowego.

Dlaczego polska poczta działała w Wolnym Mieście Gdańsku

Przed wojną Gdańsk nie należał ani do Polski, ani do Niemiec. Wolne Miasto Gdańsk pozostawało pod ochroną Ligi Narodów, a Polska miała w nim określone uprawnienia, między innymi związane z komunikacją pocztową. Polska placówka nie była więc przypadkowym urzędem działającym za granicą. Stanowiła część instytucjonalnej obecności Rzeczypospolitej w mieście, którego status wynikał z porządku ustanowionego po I wojnie światowej.

W latach trzydziestych narastająca dominacja nazistów w Gdańsku zwiększała presję na polskie instytucje i miejscową społeczność polską. W tym kontekście zwykłe czynności — obsługa korespondencji, praca przy dokumentach czy noszenie służbowego munduru — nabierały dodatkowego znaczenia. Ekspozycję poświęconą poczcie warto czytać właśnie od tej codzienności. Pokazuje ona, dlaczego urząd stał się celem ataku oraz dlaczego jego pracownicy znaleźli się w centrum wydarzeń wojennych.

Budynek muzeum jako miejsce wydarzeń

Muzeum mieści się w historycznym budynku przy placu Obrońców Poczty Polskiej. Związek ekspozycji z miejscem walk jest jednym z najważniejszych elementów zwiedzania: opowieść dotyczy obrony obiektu, w którym znajduje się muzeum. Sam adres pomaga połączyć przedstawiane wydarzenia z przestrzenią miasta, a nie traktować ich wyłącznie jako odległą scenę z podręcznika.

Trzeba jednak rozróżnić historyczną lokalizację od wyglądu wnętrz. Dzisiejsza sala muzealna nie musi zachowywać układu ani wyposażenia pomieszczenia z 1939 roku. Fotografie i opisy pozwalają ustalić, co pochodzi z epoki, co zostało później odtworzone, a co służy prezentacji wystawy. To szczególnie istotne przy oglądaniu pamiątek wojennych: obecność przedmiotu w muzeum nie oznacza automatycznie, że znajdował się on w budynku podczas obrony.

Jak przebiegała obrona 1 września 1939 roku

Atak na Pocztę Polską rozpoczął się nad ranem 1 września 1939 roku, niemal równocześnie z uderzeniem na Westerplatte. W działaniach przeciw placówce uczestniczyły niemieckie siły policyjne i formacje nazistowskie. Obrońcy stawiali opór w odizolowanym budynku, bez możliwości uzyskania skutecznej pomocy z zewnątrz. Walki trwały około czternastu godzin, a kolejne szturmy nie przynosiły napastnikom szybkiego rozstrzygnięcia.

Od pierwszego szturmu do kapitulacji

  • W pierwszej fazie walk obrońcy odpierali próby wtargnięcia do budynku. Wtedy zginął Konrad Guderski, który przygotowywał placówkę do obrony i nią dowodził.
  • W ciągu dnia napastnicy zwiększali siłę ataku, wykorzystując między innymi artylerię i samochody pancerne. Zniszczenia ograniczały możliwości dalszego oporu.
  • Pod koniec walk użycie środków zapalających i pożar postawiły ludzi pozostających w budynku w dramatycznej sytuacji. Wieczorem nastąpiła kapitulacja.

Taki podział pomaga uporządkować oglądane materiały. Zdjęcie uszkodzonego gmachu dokumentuje skutki walk, ale samo nie pokazuje całego ich przebiegu. Dopiero zestawienie fotografii z relacjami, planami i chronologią pozwala zrozumieć, jak zmieniała się sytuacja obrońców. Wielogodzinny opór jest faktem historycznym; określenie go jako symbolu determinacji stanowi już interpretację jego znaczenia.

Kim byli ludzie broniący placówki

Rdzeń załogi stanowili pracownicy poczty. Nie należy jednak przedstawiać obrony jako całkowicie spontanicznego działania nieprzygotowanych cywilów. Wobec zagrożenia placówkę przygotowywano do oporu, a część uczestników miała doświadczenie lub przeszkolenie wojskowe. Konrad Guderski był oficerem skierowanym do Gdańska w związku z przygotowaniami obronnymi. Po jego śmierci ważną rolę w dowodzeniu odegrał pocztowiec Alfons Flisykowski.

W opowieści o obronie pojawiają się również osoby związane z budynkiem, które nie były walczącymi pocztowcami. Szczególnie przejmująca jest historia Erwiny Barzychowskiej, dziesięcioletniej wychowanki dozorcy Jana Pipki i jego żony Małgorzaty. Dziewczynka doznała ciężkich oparzeń i zmarła po ataku. Jej los przypomina, że skutki przemocy dotknęły także dziecko znajdujące się w placówce. Portrety i informacje biograficzne pomagają dostrzec konkretne osoby za zbiorowym określeniem „obrońcy poczty”.

Co stało się z obrońcami po zakończeniu walk

Kapitulacja nie zapewniła obrońcom bezpieczeństwa. Dyrektor poczty Jan Michoń, który wyszedł z białą flagą, został zastrzelony. Część osób zginęła podczas walk lub zmarła wskutek odniesionych obrażeń. Większość ocalałych trafiła do niewoli; tylko nielicznym udało się uniknąć późniejszej egzekucji. Dlatego historia placówki nie kończy się w chwili ustania strzałów.

Niemiecki sąd wojenny skazał pojmanych pocztowców na śmierć, odmawiając im ochrony należnej uczestnikom walk. 5 października 1939 roku rozstrzelano 38 obrońców. W muzealnej opowieści dokumenty dotyczące procesu i egzekucji mają zatem inne znaczenie niż pamiątki związane z samą obroną: pokazują represje po zakończeniu starcia i wykorzystanie postępowania sądowego do uzasadnienia zbrodni.

W 1991 roku odnaleziono zbiorową mogiłę rozstrzelanych pocztowców na gdańskiej Zaspie. W 1998 roku sąd w Lubece uchylił wyroki skazujące. Oba wydarzenia należą do powojennej historii pamięci o obrońcach: jedno pozwoliło odnaleźć ich szczątki, drugie przyniosło formalne podważenie nazistowskich rozstrzygnięć.

Jak powiązać pamiątki z historią obrony

Muzeum Poczty Polskiej opowiada zarówno o polskiej działalności pocztowej w Gdańsku, jak i o obronie oraz losach jej uczestników. Te wątki wzajemnie się wyjaśniają. Materiały dotyczące pracy urzędu pokazują środowisko, z którego wywodzili się obrońcy, a dokumenty wojenne pozwalają prześledzić moment, w którym codzienna służba została przerwana przez atak.

  • Przy fotografiach zwróć uwagę na datę i podpis. Zdjęcie przedwojenne, wykonane po zdobyciu placówki i powojenne przedstawiają różne etapy jej historii.
  • Przy przedmiotach osobistych sprawdź, do kogo należały i co wiadomo o tej osobie. Biografia pozwala powiązać pamiątkę z konkretnym losem.
  • Przy dokumentach rozróżnij wystawcę i cel powstania. Urzędowy zapis napastników wymaga innego odczytania niż relacja świadka.
  • Przy materiałach upamiętniających oddziel wydarzenia z 1939 roku od późniejszych działań rodzin, badaczy i instytucji.

To propozycja sposobu zwiedzania, a nie opis obowiązkowej kolejności sal. Najwięcej daje zestawianie różnych rodzajów świadectw. Pojedynczy eksponat może mocno oddziaływać emocjonalnie, lecz dopiero jego pochodzenie i kontekst pozwalają ustalić, czego rzeczywiście dowodzi.

Mniej oczywiste wątki tej historii

Obronę poczty często przywołuje się obok Westerplatte, ponieważ oba ataki rozpoczęły się tego samego ranka. Były to jednak odrębne miejsca, o innych warunkach obrony i innym przebiegu walk. Zestawienie pomaga zrozumieć początek wojny w Gdańsku, ale nie powinno zacierać różnic między wojskową składnicą tranzytową a urzędem pocztowym.

Drugim ważnym wątkiem jest długa droga do wyjaśnienia powojennych losów pamięci o pocztowcach. Od egzekucji do odnalezienia mogiły upłynęło ponad pół wieku. Historia muzeum obejmuje więc nie tylko dramat jednego dnia, lecz także poszukiwania, identyfikację ofiar i przywracanie im sprawiedliwości. Interpretacyjnie można widzieć w niej opowieść o odpowiedzialności za pamięć; jej podstawę stanowią konkretne dokumenty i ustalone wydarzenia.

Bilety i dzień bezpłatnego zwiedzania

Przed wizytą sprawdź na oficjalnej stronie Muzeum Gdańska informacje dotyczące oddziału Muzeum Poczty Polskiej: aktualny cennik, godziny otwarcia oraz zasady bezpłatnego wstępu. Nie ma jednej ceny biletu ani jednego darmowego dnia wspólnego dla wszystkich muzeów w Gdańsku. Warunki mogą również różnić się między wystawą stałą a wydarzeniami czasowymi. Bez potwierdzenia aktualnego komunikatu nie można rzetelnie podać konkretnej kwoty lub dnia tygodnia.

Podczas zwiedzania warto zostawić czas na czytanie podpisów i biografii. To właśnie one łączą przedmioty z osobami, a osoby z przebiegiem obrony. Dzięki temu wizyta pozwala zrozumieć zarówno znaczenie polskiej placówki w przedwojennym Gdańsku, jak i różnicę między walką 1 września, późniejszym losem jeńców oraz powojennym upamiętnieniem ofiar.

Źródła